choragwicakosciol

 

Patronem kościoła filialnego Naszej Parafii w Chorągwicy jest Święty Florian – patron strażaków!

florian

Wg. „Żywotów Świętych” św. Florian żył w końcu III wieku w prowincji Ufer Noricum [Austria] za panowania cesarzy Dioklecjana [245 – 316 n.e.] i Maksymiliana [235 – 238 n.e.]. Urodził się około 190 roku w Dolnej Austrii. W młodości poświęcił się służbie wojskowej i doszedł do stopnia dowódcy oddziału. W tym czasie bardzo dręczono i prześladowano chrześcijan. Szczególnym okrucieństwem wykazywał się namiestnik norycki Akvilinus, który w ogrodzie Laureakum uwięził 40 chrześcijan. Im to z pomocą pospieszył św. Florian. Postanowił dodać otuchy chrześcijanom i udowodnić, że za tą wiarę należy poświęcić wszystko, nawet własne życie. Wówczas nie do pomyślenia było, aby dowódca oddziału, wysoko ceniony żołnierz mógł być wyznawcą religii chrześcijańskiej i stawiać opór rozkazom cesarskim. Początkowo Akvilinus starał się odwieść Floriana od wyznawania chrześcijanizmu i zmusić go do złożenia ofiary bogom pogańskim. Kiedy Florian odmówił został skatowany do nieprzytomności, a kiedy i to nie pomogło kazano go biczować, a potem ostrymi, zakrzywionymi żelaznymi kolcami szarpano jego ciało. Florian znosił te katusze mężnie, pozostał wierny swojej wierze, cały czas modląc się. Następnie przywiązano mu młyński kamień do szyi i zrzucono z mostu do rzeki Enns – stało się to 4 maja 230 roku. I oto kat, który strącił Floriana do rzeki nagle oślepł, a wzburzona rzeka umieściła zwłoki męczennika na wystającym kamieniu nadbrzeżnym, gdzie osłaniał go skrzydłami rozpiętymi w kształcie krzyża olbrzymi orzeł.

„Św. Florjanie, miej ten dom w obronie, niechaj płomieniem od ognia nie chłonie!”

Taki napis, a także figurę świętego umieszczali na swych kamienicach mieszkańcy dawnego Krakowa. Modlili się:

„Św. Florianie broń nas i strzeż od ognia nieszczęsnego i piekielnego, rozpal ogień miłości i dobroci przez Chrystusa Pana Naszego. Amen a także Wszechmogący, wieczny Boże, za wstawiennictwem świętego Floriana, męczennika, daj nam stłumić płomienie naszych namiętności i zachowaj nas od pożarów.”

Przybysze niemieccy formułowali tę prośbę o opiekę w całkiem inny sposób: Heilig Florian, schutze mein Haus und zunde das andere an!, czyli: „Św. Florianie, oszczędź mój dom i podpal inny” . Widać panowało wśród nich przekonanie, że bezlitosne płomienie muszą zebrać swoje żniwo. Za patrona od ognia, a także od wojny i powodzi, już od VIII w. zaczęto uważać św. Floriana, żołnierza i męczennika za wiarę. Początkowo lokalny kult z St. Florian zaczął promieniować na coraz to nowe diecezje. Mniej więcej od XV stulecia pojawiły się przedstawienia św. Floriana gaszącego wodą z wiadra płonący u jego stóp dom lub kościół. W XVI w. taki wizerunek świętego dotarł z Niemiec do Polski i odtąd jego podobiznę malowano lub rzeźbiono zwykle wraz z atrybutami patrona od ognia. Stało się też wtedy powszechne poszukiwanie jego pomocy w sytuacji zagrożenia pożarem.

W Polsce św. Florian już znacznie wcześniej zajął poczesne miejsce wśród narodowych patronów. W 1184 r. dzięki staraniom biskupa krakowskiego Gedki i księcia Kazimierza Sprawiedliwego, sprowadzono do Polski z Rzymu jego relikwie. Na przestrzeni wieków św. Florian stanowił także natchnienie dla artystów. Powstało wiele rzeźb, np. piękny posąg z czerwonego marmuru w kaplicy Zygmuntowskiej; drzeworytów i obrazów, jak choćby najstarszy wizerunek św. Floriana w tryptyku Świętej Trójcy, w kaplicy Świętego Krzyża na Wawelu czy wielki obraz malowany przez Jana Trycjusza, nadwornego malarza króla Jana III Sobieskiego, w głównym ołtarzu kościoła św. Floriana. Wyobrażenie pięknego, gotyckiego relikwiarza w kształcie ręki znalazło się na najstarszej pieczęci ławniczej Kleparza. Mijały lata. Św. Florian pomagał swym czcicielom nie tylko w chwilach bezpośredniego zagrożenia, ale i w doskonaleniu obrony ogniowej.

Ojciec święty Jan Paweł II w liście apostolskim z okazji 800-lecia parafii św. Wojciecha na Kleparzu w 1984 roku, jako wikary dawny świętofloriański, tak pisał na temat kultu św. Floriana:

„Święty Florian stał się dla nas wymownym znakiem…szczególnej więzi kościoła i Narodu Polskiego z Namiestnikiem Chrystusa i stolica chrześcijaństwa…Ten, który poniósł męczeństwo, gdy spieszył ze swoim świadectwem wiary, z pomocą i pociechą prześladowanym chrześcijanom w Lauriacum, stał się zwycięzcą i obrońcą w wielorakich niebezpieczeństwach, jakie zagrażają materialnemu i duchowemu dobru człowieka. Trzeba także podkreślić, że święty Florian jest od wieków czczony w Polsce i poza nią jako Patron strażaków, a więc tych, którzy wierni przekazaniu miłości i chrześcijańskiej tradycji, niosą pomoc bliźniemu w obliczu zagrożenia klęskami żywiołowymi”

Święty Florian zajmuje poczesne miejsce w pieśni będącej pierwszym hymnem Polski – Bogurodzicy:

„Święty Florianie Nasz miły Patronie Proś za nami Gospodyna Paniej Maryjej Syna”